Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Średniowiecze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Średniowiecze. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 czerwca 2016

Angielska piechota z wojny stuletniej





       Czas na kolejną porcję wojny stuletniej, o której możecie więcej przeczytać tu. Ten długi, bo trwający ponad sto lat, i krwawy konflikt pustoszył ziemie francuskie, a rany po nim nie zamknęły się przez wieki.  Dlatego też nie dziwota, że jest to chyba najczęściej wybierany średniowieczny temat przez manufaktury figurek.
Mogę w tym miejscu poruszyć kwestię angielskich łuczników, znanych ze swej zabójczości. Używali oni angielskich (wcześniej- walijskich) łuków, mających od 1,83 do nawet 2 metrów. Dzięki nim i umiejętnością tej jednostki Anglicy uzyskiwali przewagę w bitwach jak pod Azincourt czy Crecy. Jednakże wokół tej jednostki powstał pewien mit, polegający na tym, że ich strzały przebijały bezproblemowo każdą zbroję. Nie jest to do końca prawda. By przebić zbroję płytową, łucznik musiał strzelić płasko (a przecież łucznicy stawali w dwuszeregu, czyli tylko pierwszy szereg mógł oddać taki strzał) i precyzyjnie. Przebicie zbroi nie oznaczało oczywiście śmierci przeciwnika. Strzały miały też inną funkcję- grad pocisków dudniący w hełm rycerza wywoływał panikę (jak pod Azincourt). Skuteczność angielskich łuczników bierze się właśnie głównie z t

poniedziałek, 28 marca 2016

Kusznicy

      Kusza to broń dosyć prosta w obsłudze, na pewno nie tak skomplikowana jak łuk. Do załadowania tej pierwszej wymaga się więcej czasu, ale siła wystrzału jest o wiele silniejsza i potrafi przebić zbroję (nie uwzględniam tu łuku angielskiego). Kusza jest młodszą bronią od klasycznego łuku, lecz też ma swoje lata- pierwsze wzmianki na temat tej broni pochodzą z V wieku p.n.e. ze starożytnych Chin. Już trzysta lat później była ona standardową bronią Kraju Środka (utworzono nawet korpus składający się z pięćdziesięciu tysięcy kuszników!). 
W Europie kusze pojawiły się w armii rzymskiej jako machiny miotające tj. balisty czy skorpiony. Wywodziły się prawdopodobnie od azjatyckiego łuku kompozytowego, które miały zasięg nawet do sześciuset metrów. W bardziej znanej formie przenośnej jest w Europie od dwóch tysięcy lat i powstała na podstawie greckiego gastrafetes (zwane też łukiem greckim). Zasięg takiej broni wynosił dwieście metrów i potrafił przebić nawet  piętnasto-centymetrowej grubości bal. Jednak kusze zaczęły się rozpowszechniać w średniowieczu, głównie podczas wypraw krzyżowych, gdyż wywoływały panikę wśród saraceńskich szeregów.

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Krzyżacy


   Zakon Szpitala Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie- tak brzmiała pełna nazwa Zakonu Krzyżackiego. Z czym kojarzy się ten zakon w Polsce? Z chwalebną wiktorią Jagiellońskiej armii pod Grunwaldem w 1410 roku, którą zna chyba każdy w kraju. 
Zakon powstał w Jerozolimie podczas III krucjaty. Na początek było to nieformalne ugrupowanie medyczne. Potem przerodziło się w niezależne państwo (pomijając historie w Ziemi Świętej)  w Siedmiogrodzie, na terenie obecnej Rumunii (wtedy królestwo węgierskie). Nie jest to historia zbytnio znana i omawiana w Polsce, wiadomo tylko, że Konrad Mazowiecki ich skądś tam wziął. Do Siedmiogrodu ściągnięci byli przez króla Węgier, by bronili granic przed plemieniem Kumanów, czyli inaczej Połowców. Było to plemię koczownicze, którego "terytorium" rozciągało się od południowej Syberii aż do Węgier. W 1224 roku Krzyżacy podjęli próbę usamodzielnienia się od króla węgierskiego, który z tego powodu ich przegonił. On już wiedział, że coś się święci  (a jakoś Polacy nie potrafili tego przewidzieć). 
Potem nadeszła znana nam historia- Krzyżacy przyjeżdżają do rozbitej na dzielnice Polski by chrystianizować Prusy z ziemi chełmińskiej i michałowskiej. Zaczęli robić najazdy na ziemie polskie blablabla... Pod Grunwaldem odnieśli sromotną porażkę, ale się z niej jako tako pozbierali, bo nasz kraj nigdy nie potrafił konsumować zwycięstw. Potem Polacy z kolei przegrali pod Chojnicami. Aż w końcu przyszedł Hołd Pruski i wszystko się skończyło. Znaczy nie wszystko, bo papież oficjalnie Zakonu nie rozwiązał, a teraz funkcjonuje jako prawdziwy zakon szpitalny. 
Figurki, które prezentuję pochodzą z zestawu Italeri"Teutonic knights (XII-XIII wiek)". Owe figurki pasują więc bardziej do czasów Krzyżackich z Siedmiogrodu, niż do Bitwy pod Zielonym Lasem. Tylko jedna figurka, ta z tyłu ze sztandarem, pochodzi z mojego pierwszego zestawu w skali 1/72- Zvezda "English Knights of the 100 years war". Został tylko  przemalowany. Zestaw Italeri oceniam bardzo pozytywnie, szczegóły są widoczne, trochę upierdliwe jest obrabianie nożykiem (po prostu nienawidzę tego robić). 

   Chciałbym również moim Czytelnikom życzyć Wesołego Nowego Roku i wszystkiego czego sobie moi Drodzy Czytelnicy wymarzą! Przede wszystkim nietrzęsących się rąk przy malowaniu i lepszej pogody, bo jest teraz tak zimno, że nie wiem co mam począć. 







poniedziałek, 30 listopada 2015

Francuska piechota z wojny stuletniej

      Wojna stuletnia była 116 letnią wojną pomiędzy Anglią i Francją ( od 1337 do 1453 roku). Oficjalną przyczyną konfliktu były pretensje króla Anglii - Edwarda III - do francuskiego tronu. W rzeczywistości chodziło tu o pieniądze. Otóż król Francji miał problemy z podporządkowaniem sobie dwóch prowincji: Burgundii i Akwitanii. To drugie księstwo należało do Anglii, więc czyniło ich wasalem na tamtej ziemi (specyficzny system feudalny). Jednak ani książę Burgundii, ani Edward III nie chcieli uznać zwierzchnictwa króla Francji nad tym krajem. Francuzi wmieszali się więc w korzystny dla Anglii i Burgundii handel wystawiając piratów. I tak doszło do wojny, do której wmieszało się też wyżej wymienione księstwo.
Przechodząc już do samego zestawu Zvezdy "French Infantry of the Hundred Years War", powiem, że jest to zestaw na poziomie. Chociaż trochę odstaję od innych, tej samej firmy, które już prezentowałem tj. rosyjskich strzelców, husarię i ruską piechotę. Nie ma tak wielu szczegółów, czasami są one niewyraźne, ale pewnie narzekam, bo po prostu przyzwyczaiłem się do lepszych zestawów. Pozy są co najmniej przyzwoite, także wszelkie uzbrojenie. Z największą chęcią patrzę na genueńskich kuszników, za których pewnie niedługo się zabiorę.
Podsumowując, jestem z owego zestawu zadowolony. Na początku bardzo narzekałem i raczej omijałem go szerokim łukiem. Ale w końcu w miarę się do niego przekonałem.
Francuska piechota otoczona przez nieprzyjaciół





poniedziałek, 26 października 2015

Ruscy wojownicy

   Podczas średniowiecza Ruś podzielona była na wiele państw. Jednymi z nich były Ruś Kijowska, Nowogrodzka i Moskiewska. Prowadziły zarówno wojny ze sobą, jak i z innymi- z Mongołami, Tatarami, Krzyżakami, Niemcami, Szwedami i Litwinami. Ze średniowieczną Rusią kojarzy się oczywiście Aleksander Newski, który zwyciężył Niemców, Szwedów, Złotą Ordę i Krzyżaków. Bitwę nad jeziorem Pejpus zekranizował film "Aleksander Newski" z 1938 roku. 
  
   Pomalowałem "Russian foot soldiers" Zvezdy. Ów zestaw uważam za bardzo udany, jak zwykle rosyjski producent zawarła w swoim produkcie bardzo dużo detalów.


Źródła:
- pl.wikipedia.org
- plasticsoldierreview.org
- historiawliceum.pl